w zeszłym tygodniu miałem okazję wybrać się po raz pierwszy w życiu na 2-dniową wyprawę ski tourową... zrobiliśmy całkiem ładną traskę..
w pierwszy dzień warunki pogodowe były dość trudne, było zimno i sypał śnieg, ale satysfakcja po dotarciu do wyznaczonego celu wynagradza wszystkie trudy drogi!
polecam wszystkim taką formę aktywnego wypoczynku...
naprawdę buduje żelazna kondycję i daje dużo funu!
podziękowania dla gutka i firmy gou-tec za udostępnienie sprzętu!

skład: ojciec sebastian, piotr "coś bym juz chlapnął", tomek "mam najlepszego passata" i ja mutecki


przystanek malinowskie skały i hiking, hiking, hiking.....


wieża na szczycie baraniej góry 1220 m n.p.m.


po morderczej walce po góre, dotarliśmy na miejsce, zmęczenie było ogromne, ale mimo to nie obyło się bez wieczornych gier i zabaw... odbyły się turnieje w ping-ponga, billard i piłkarzyki!


schronisko na baraniej to pełen prl, wygląda jak blok osiedlowy z czasów gierka, wielki budynek, 2 osoby obsługujące, plus nasza czwórka, zimne kaloryfery, zimna woda, koce pttk, wrażenia bezcenne! :)


całodniowa droga powrotna do źródeł czarnej wisełki, niezastąpionym elementem wycieczki było działające w każdych warunkach radyjooo pana piotra, pks, arrivederci, było pięknie! it's beautiful!
Name:

Komentarze:

18.03.2010, 21:56 :: 83.5.39.212
nowys
niesamowite!

17.03.2010, 01:54 :: 76.226.210.13
mojameryka
narty nie narty ale jak ja tesknie za tymi gorkami i za tym sniegiem...
A u mnie wiosna pelna para :///

16.03.2010, 21:58 :: 77.253.46.97
personality01
the best I did in my life was not ski